Jak przystało na oficera wyższej rangi  Tomek kiedy się na statku nudzi, wyciąga aparat i foci gdzie tylko się da! (*)

marynarz.pl: Czy mógłbyś się przedstawić i zdradzić nam czym się na co dzień zajmujesz?

Nazywam się Tomek Szulczewski a na co dzień zajmuję się… No właśnie, to zależy… Tak jak znamienita większość użytkowników tego serwisu, ja również spędzam pół życia na morzu w celach zarobkowych, ale drugie pół staram się wykorzystywać jak tylko mogę na zaspokajanie moich pasji, hmm… dziwnie to zabrzmi, ale podróżniczych…
Tak więc w czasie gdy jestem na morzu, dowodzę zbiornikowcem jednej z największych firm przemysłu naftowego. Z kolei gdy tylko wracam do domu odzywa się we mnie duch obieżyświata i wyszukuję najmniejszy choćby pretekst aby się gdzieś wyrwać z rodziną.

marynarz.pl  Od kiedy interesujesz się fotografią i jak się to zaczęło?

Fotografią zajmuję się od wczesnych lat szkoły podstawowej. Nie jestem dokładnie pewien, ale to było jakoś w trzeciej klasie podstawówki gdy mój tato pozwolił mi robić zdjęcia swoim aparatem, po czym pokazał jak się je wywołuje w naszej prowizorycznej ciemni, za którą służyła nam łazienka…

Ten aparat to była Leica w wersji radzieckiej, czyli Zorki 4. Co by nie mówić całkiem fajny aparat. Zupełnie nie porównywalny z totalnie amatorską Smieną. To były czasy fotografii czarno-białej i nieustannego eksperymentowania, ale nie będę ukrywał że te eksperymenty to było raczej takie błądzenie w ciemności niż twórcze poszukiwania. Nie mieliśmy wówczas dostępu do fachowej literatury, no może za wyjątkiem tego co udało się zdobyć w bibliotece, a materiały fotograficzne były może nie tyleż drogie co trudno dostępne.

Był to jednak początek który dał mi podstawy zrozumienia co to takiego ekspozycja, jaki wpływ ma czułość na ziarno, czym różnią się gradacje papierów. Pozwolił mi on również zapoznać się ze specyficzną estetyką fotografii czarno-białej, jednak wywołał również niezaspokojony głód koloru. Fotografia kolorowa była podówczas zarezerwowana praktycznie tylko dla studiów dysponujących odpowiednim sprzętem.

To uległo zmianie dopiero wraz z początkiem lat dziewięćdziesiątych. Wówczas to zaczęły się pojawiać mini laby oferujące usługi wywoływania zdjęć w 1 godzinę. Co ciekawe zbiegło się to w czasie z moją pierwszą prawdziwą wycieczką w Tatry, a góry jak wiadomo potrafią skraść serce… Od czasu tamtego obozu staram się powracać w góry kiedy to tylko możliwe, zaś Fotografia pozwala mi je zabierać ze sobą…

W ten oto sposób moje dwie pasje się połączyły i od tej pory fotografia podróżnicza i krajobrazowa stanowi moją ulubioną tematykę.

marynarz.pl: Czy łatwo pogodzić pracę z pasją?

I tak i nie. To zależy. Zawód marynarza różni się w dzisiejszych czasach od tego co znamy z opowieści naszych dziadków i wujków. Do rzadkości należą teraz postoje w porcie trwające dłużej niż 24 godziny a niejednokrotnie port to po prostu terminal oddalony o dziesiątki kilometrów od cywilizacji. Zwłaszcza w przypadku tankowców.

Jednak jak to się mówi, życie daje nam tylko tyle ile sami chcemy od niego wziąć. W naszym przypadku to się doskonale sprawdza – bądź co bądź, ten zawód daje nam nieco więcej możliwości niż na przykład praca w Tesco czy Biedronce. Trzeba się tylko zmobilizować i odpowiednio wykorzystywać te możliwości kiedy tylko się nadarzą. Choćby tak jak tym razem, przed wejściem na statek udało mi się zorganizować wypad na cały dzień do Panamskiej dżunglii, a w poprzednim rejsie, w grudniu ubiegłego roku, udało się odwiedzić Manhattan. Trzeba tu jednak zaznaczyć że moje wypady bardzo rzadko mają cechy wycieczek organizowanych przez biura turystyczne… Ten wypad na Manhattan na przykład miał miejsce w strugach deszczu. Na statek wróciłem całkowicie przemoczony (trzy dni suszyłem buty!), ale zdjęcia wyszły fantastyczne.

Najfajniejsze jest jednak to że nasza praca daje nam dużo czasu wolnego w domu, no i środki na to aby ten czas ciekawie spędzać. Jak to mówi stare przysłowie pszczół, tego co zobaczysz nikt Ci nie ukradnie! Kiedy to tylko możliwe staramy się organizować jakiś mniej lub bardziej egzotyczny wypad i nie musi to wcale być na koniec świata. Polska też jest piękna. Dla przykładu, ostatniej zimy pojechaliśmy w Alpy na narty, ale to właśnie wypad do Karpacza i nocleg w schronisku górskim dostarczył wymaganej dawki doznań. Nie ma nic wspanialszego niż fotografowanie rozgwieżdżonego nieba z dna doliny górskiej przy -23°C!!!

marynarz.pl: Co najbardziej lubisz fotografować?

Nie wiem czy można moją twórczość zaszufladkować pod jedną kategorię. Jak już wspomniałem fotografia podróżnicza i krajobrazowa jest tym terminem którego używam najczęściej, ale tak na prawdę to fotografuję wszystko co tylko mi się spodoba. Robię zdjęcia w terenie ale też posiadam własne małe studio w którym eksperymentuję z oświetleniem. Uwielbiam fotografować egzotyczne pejzaże, panoramy górskie, ale największą przyjemność dają mi portrety ludzi zajętych codziennymi obowiązkami. Często słyszałem opinię jakoby „dojrzały fotografik powinien mieć swój określony styl i tematykę”. Osobiście uważam to za jedną z wielu „prawd” tej dziedziny sztuki, a jak to mawiają nasi górale, w życiu są trzy prawdy: święto prawda, tyz prawda i gówno prawda… Ja staram się nie ograniczać do jednego stylu czy jednej tematyki. Fotografia w dzisiejszych czasach daje nam tak niesamowite możliwości eksperymentowania z różnymi technikami, że częstokroć prawdziwą sztuką staje się wybranie z całego tego wachlarza tej jednej drogi czy metody. W mojej fotograficznej podróży do celu, najważniejszą umiejętnością i za razem najtrudniejszą do opanowania, jest zdolność postrzegania świata i przekazania tej wizji odbiorcy. Tego nadal się uczę…

marynarz.pl: Jakiego sprzętu używasz?

Jeśli chodzi o korpus to jest to  Nikon D800 – to wymarzony aparat to fotografii krajobrazowej.

Moje ulubione obiektywy to tzw. „święta trójca” czyli 14-24mm, 24-70mm i 70-200 mm f/2.8 a obrabiane jest wszystko w Lightroomie i Photoshopie CC.

Mój statyw to Gitzo GT2531LVL z szybko poziomującą kolumną. Idealny gdy trzeba zapewnić szybkie ustawienie aparatu w poziomie (niezbędne przy fotografowaniu panoram).

Zdjęcia drukuję na specjalistycznej drukarce firmy Epson, przy użyciu dedykowanych tuszy i papierów w celu uzyskania jak najlepszej jakości wydruków.

Oprócz tego cała gama filtrów, fleszy, modyfikatorów światła oraz innych akcesoriów. Wszystkie one są jednak tylko dodatkami to tego co już zostało uchwycone „w głowie”. Jak to kiedyś powiedział mój przyjaciel, moje zdjęcia powstają jeszcze przed wciśnięciem spustu. Cała ta masa technologicznych gadżetów służy tylko do uchwycenia tego co już wcześniej zostało dostrzeżone.

marynarz.pl: Czy zdjęcia, które robisz podlegają obróbce? Czy mógłbyś w skrócie opisać na czym ona polega? 

Tak, każde z moich zdjęć zostało poddane bardziej lub mniej skomplikowanej obróbce. Nie ma niestety krótkiej odpowiedzi na drugie pytanie. Wszystko zależy od samego zdjęcia. W niektórych przypadkach obróbka ogranicza się tylko do poprawy kadrowania i lekkiego wyostrzenia, a w niektórych jest to żmudny proces składania wielu ujęć w jedną kompozycję, obejmującą cały zakres tonalny sceny. Polecam zajrzeć na mój profil w Google Plus lub Facebook’u – często staram się podawać detale techniczne ujęcia bądź też opisać proces obróbki.

Do pracy nad zdjęciami korzystam głównie z programu Photoshop Lightroom w wersji 4. Umożliwia mi on zarówno pełną kontrolę nad całą moją kolekcją, jak i zaawansowaną obróbkę oraz wydruk. Niesłychaną pomocą są również pluginy czyli „wtyczki” autorstwa NIK Software. Znakomicie ułatwiają i przyspieszają proces obróbki.

marynarz.pl: Gdzie można zobaczyć Twoje prace?

Najbardziej aktywny jestem na portalu Google Plus. Tam zamieszczam moje zdjęcia w pierwszej kolejności i tam częstokroć toczą się dyskusje na temat aspektów technicznych. Od pewnego czasu również publikuje swoje prace na Facebook’u, jednak jeśli chodzi o jakość prezentacji to portal 500px nie ma sobie równych. Tyle że na 500px zobaczyć można tylko zdjęcia, bez dodatkowego tekstu.

 

 

Dzięki za zainteresowanie moimi pracami i jak to się mówi, stopy wody pod kilem (plus margines na osiadanie!)!

marynarz.pl: My również dziękujemy. Z przyjemnością publikujemy Twoje prace. Życzymy jak najwięcej wolnego czasu, ciekawych miejsc i pomysłów.

https://500px.com/tomaszszulczewski

https://www.flickr.com/photos/tom_szulczewski/

https://plus.google.com/+TomaszSzulczewski

https://www.facebook.com/mastershotspl

 

(*) Forma celowo żartobliwa.