login
hasło

przypomnij hasło więcej
zarejestruj się więcej

 
STRONA GŁÓWNA
ŻEGLUGA MORSKA
ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA
FORUM
GALERIE
GIEŁDA/OGŁOSZENIA
KONTAKT
STRONA GŁÓWNA

MORSKIE OPOWIEŚCI

KAPITAN – Pierwszy po Bogu

KAPITAN – Pierwszy po Bogu

niedziela, 21 maja 2006

 

Dla mego wnuka Miołaja.

Dowódca statku handlowego, rybackiego lub jachtu. Jest odpowiedzialny za statek, załogę, pasażerów i ładunek - posiada również uprawnienia dyscyplinarne w stosunku do wszystkich osób na pokładzie”.

Tajemny notes kapitana

Jestem przypadkowo obecny przy przyjacielsko - zawodowej wymianie zdań między kapitanem statku a starszym mechanikiem dwoma najważniejszymi „załogantami” na statku.

- Muszę wyłączyć na trzy godziny kocioł?

Pytająco informuje Andrzej, chif maszyny.

- Nie możesz zrobić tego za cztery godziny, jak skończą produkcję w przetwórni?

Pytaniem odpowiada „Stary”

- Tak. Ale...

Trwa wymiana zdań. Kapitan Zdzisław to typ „kapitana demokraty”, zawsze stara się przekonać swych podwładnych do słuszności swojego zdania. Tym razem „Starszy Maszyny”, przyjaciel kapitana od szkolnych lat, jest odporny na argument.

- Andrzej! Demokracja demokracją. Ale ja tu jestem kapitanem i zrobisz tak jak ja zadecyduję!

Zakończył rozmowę kapitan.

W czasie jednego z rejsów, gdy „Arciszewski” „mieszał wodę” w okolicach Azorów, a praca na statku przebiegła bezpiecznym rytmem wacht. Przy wieczornej kawie i partii, „galibardki”(gra w karty dla dwóch osób często grywali w nią rybacy, w trzy osoby, grywano w „Szweda” ). Zapytałem kapitana.

- Jaką miałeś najtragiczniejszą sytuację na morzu i udało się z niej wybrnąć?

Odpowiedział błyskawicznie.

- Dupa nie kapitan, który chwaliby się bohaterstwem w tragicznej sytuacji. Dobry kapitan musi mieć szósty zmysł by nie dopuścić do zagrożenia bezpieczeństwa statku i załogi, nie zależnie z czyjej winy zagrożenie może nastąpić.

Inny kapitan, inny statek na łowisku. Poranna wachta. Słynny ze sukcesów w łowieniu ryb kapitan zjawił się na mostku. Jest legendą w całej flocie dalekomorskiej, a szczególnie jego tajemny czarny notes. Każdy z rybaków i oficerów ma dwa marzenia płynąć w rejs z tym „starym”, bo zawsze będzie „szmal” i poznać tajemnicze zapisy z czarnego notesu.

- Pierwszy, jaka pozycja? Co tam pisze na sonarach?

Zwrócił się do oficera wachtowego. Po otrzymaniu odpowiedzi zajrzał, jak co dzień do czarnego notesu i zaczął dowodzić statkiem. Po godzinie kapitan zaczął się krztusić, pobladły i padł martwy na pokład, z ręki wypadł czarny notes. Wszyscy obecni rzucili się w kierunku konającego. Lecz zamiast ratowania Starego złapali notes. Otworzyli. A tam na pierwszej stronie czystego notesu widniał napis „Z lewej strony bakburta z prawej strony sterburta”.

Te dwie sytuacje rzeczywiste i trzecia „wirtualna” właściwie odzwierciedlają cechy dobrego kapitana. Oprócz wiedzy i doświadczenia musi mieć „szósty zmysł”. A może to, co nazywamy owym szóstym zmysłem to w podświadomości zakodowana wiedza doświadczenie i długoletnia praktyka na morzu.

Jak zostać kapitanem żeglugi wielkiej?

W maju tysiące absolwentów gimnazjum i maturzystów zastanawia się. Co zrobić ze swoim życiem? Jaki zawód, jaką szkołę wybrać? Na tych, którzy postanowili zostać marynarzami czyhają często niespodzianki, bo nie zawsze szkoła, która z nazwy jest morska i w której uczniowie chodzą w mundurach marynarskich to najszybsza i najlepsza droga do kariery kapitańskiej. Jak wiele rzeczy w naszym kraju tak i szkolnictwo morskie trafiło w niektórych przypadkach w ręce „transformatorów-likwidatorów”. Kandydat na „wilka morskiego” wybór swej drogi do realizacji celu powinien rozpocząć od zapoznania się z Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 4 lutego 2005 r. w sprawie wyszkolenia i kwalifikacji zawodowych marynarzy (Dz. U. z 2005 r. Nr 47, poz. 445). Wybierając szkołę morską należy sprawdzić czy posiada ona odpowiedni certyfikat Urzędu Morskiego i w jakim zakresie. Dwie nasze wyższe uczelnie morskie: Akademia Morska w Szczecinie i Akademia Morska w Gdyni z mocy prawa posiadają najwyższe uprawnienia. Szkoły morskie ponadgimnazjalne i policealne nie posiadające certyfikatu „ośrodka szkoleniowego” - uznanego w drodze decyzji dyrektora urzędu morskiego(są takie), nie dają żadnych uprawnień morskich.

 

 
prev cofnij …… zobacz wszystkie następny
Ostatnie komentarze (max.3):
Jeszcze nie dodano komentarzy do tego artykułu!
Jeśli chcesz przeczytać pozostałe lub dodać swój komentarz, musisz się zalogować!


REKLAMA


KALENDARZ
Maj 2017
NdPn WtŚrCzPtSo
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 


WIADOMOŚCI
Zapraszamy wkrótce

Już niebawem zobaczycie nową świeżą i ciekawszą formę serwisu marynarz.pl

Jeśli chcesz być o tym ...

Na falach pasji

Z przyjemnością prezentujemy Wam postać Tomka Szulczewskiego, który wiąże swoje codzienne życie ...

zobacz wszystkie wszystkie wiadomości

© marynarz.pl
start | foto galerie | video galerie | żegluga morska | żegluga śródlądowa | kontakt | marynarz.pl | 
2011© Copyright  Marynarz.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt zrealizowany we współpracy z StarWeb